poniedziałek, 2 czerwca 2014

Żyć ekologicznie, czyli codzienne małe działania chroniące środowisko

Naukowcy i ekolodzy coraz częściej ostrzegają, że nasza planeta jest poważnie zagrożona, czego przyczyną jest niestety działalność człowieka. Każdego dnia na naszej planecie jesteśmy świadkami dziwnym anomalii pogodowych i niepokojących zjawisk, takich jak huragany, grady czy ulewne deszcze.

Sami zanieczyszczamy wodę, którą potem pijemy i powietrze, którym oddychamy, przez co powstają różne alergie, nowotwory, nowe choroby, wymierają rośliny oraz zwierzęta. Niestety wielu ludzi nic sobie z tego nie robi i każdego dnia przyczynia się do pogorszenia i tak kiepskiej już sytuacji. Na szczęście są też osoby, które pragną coś zmienić i starają się żyć w zgodzie z naturą, unikając zatruwania naszej planety.

Co możesz robić, aby chronić środowisko i naszą planetę?
Interesuj się zagrożeniami środowiska.Poszerzaj swoją wiedzę na temat zanieczyszczania środowiska, aby zrozumieć co tak naprawdę grozi naszej planecie jeśli w porę nie zaczniemy czegoś robić.

Zmień tryb życia na bardziej przyjazny Ziemi.Sprawdź co możesz zmienić i jak żyć bardziej ekologicznie. Każdy, nawet mały krok w tym kierunku ma znaczenie dla naszej planety.

Używaj toreb wielokrotnego użytku:Czas rozkładu reklamówki to aż 400 lat! W samej Polsce w ciągu dnia wydaje się jakieś 10 milionów plastikowych jednorazowych siatek! Lepiej zastąpić je torbą z materiału lub papieru, które są bardziej ekologiczne, a także dużo wytrzymalsze. Taka torba może być używana wiele razy i z pewnością wytrzyma dłużej od plastikowej.

Oddawaj surowce do skupu.Co prawda za oddawanie makulatury do skupu nie dostaniesz kokosów, ale nie rób tego dla pieniędzy lecz dla swojej planety, swoich dzieci oraz wnuków, aby mogły żyć na czystej i zdrowej Ziemi.

Segreguj odpady w domu.Zaopatrz się w specjalne worki do segregacji śmieci, dzięki temu możesz segregować odpady już we własnym domu.

Zamiast samochodu wybierz rower lub komunikację miejską. Rower nie produkuje spalin, tak jak jazda samochodem, w dodatku jest również zdrowy dla ciebie i korzystnie wpłynie na kondycję.

Ekologia i sztuka, czyli jak doszło do narodzin sztuki ekologicznej

Czy istnieje sztuka ekologiczna?

Najstarszą i właściwie jedyną wiarygodną inspiracją dla sztuki była szeroko pojęta Natura. Nawet to co dotyczyło bezpośrednio człowieka zawsze miało odniesienie do otaczającej go przyrody, której był częścią. W tym rozumieniu sztuka ekologiczna istniała zawsze. Ostatnie lata przyniosły nasilenie działań podejmowanych w obronie przyrody. Przyczyną narodzin radykalnych ruchów działających bezpośrednio i praktycznie na rzecz obrony naturalnych powiązań ekologicznych jest katastrofalny stan wielu rejonów Ziemi. W sytuacji istnienia poważnych konfliktów na tle ekolgicznym powstaje nowa świadomość kwestionująca technokratyczne przesłanki rozwoju. Głębokie wejście w sytuację Ziemi wskazuje, że taki model rozwoju jest porównywalny do totalitaryzmu w sferze społecznej. W takich warunkach powstają najczęściej nowe formy sztuki - czy jedną z nich jest sztuka ekologiczna? Czy jest możliwy np. teatr ekologiczny? Nie budzi wątpliwości fakt istnienia nurtu politycznego w teatrze. Zagadnienia ekologiczne pojawiały się dotąd rzadko w ramach tego właśnie nurtu. Od pewnego czasu zaczynają stawać się autonomiczną inspiracją. Dzieje sie tak w związku z narodzinami zupełnie nowych płaszcyzn konfliktów społecznych polegających na konfrontacji władzy i grup zorientowanych technokratycznie (np. lobby atomowe) z nurtem nowej wrażliwości dążących do wspólnoty życia na Ziemi. Wyartykułowanie pełnej kulturowej koncepcji takiej wspólnoty przez ruch ekologii głębokiej po raz pierwszy stworzył sytuację istnienia spójnej, praktycznej i rodzimej opozycji do technokratycznej wizji rozwoju. Istniejące dotąd ruchy ochroniarskie były przejawem koncepcji ochrony środowiska naturalnego człowieka dla człowieka. Fałszywa nuta tkwiąca w samym określeniu tego modelu działania jest źródłem nikłych efektów pracy grup tak zorientowanych. Widocznie człowiekowi jest potrzebna perspektywa szersza niż koniec własnego nosa. Kiedy na Zachodzie pojawiła się koncepcja łączności całego życia na Ziemi uświadomiono sobie ile gwałtu, głupoty i wszelkiego zła wyrządza każdego dnia imperializm kulturowy. Taka świadomość nie pozostawia wyboru i radykalizuje postawy. Stwarza to dodatkowe, silne przesłanki do pojawienia się nowych form sztuki będących sublimacją działań bezpośrednich i przejawem refleksji intelektualnej. W przypadku nurtu ekologicznego w sztuce charakterystyczne jest przedkładanie konkretnych działań w celu stworzenia fizycznych, "ekologicznie czystych", warunków istnienia. Wynika z tego zainteresowanie rodzimymi, najczęściej dotąd zafałszowanymi tradycjami kultury i sztuki oraz sięganie do kultur mało, lub wcale nie skażonych technokratycznym, wyjaławiającym modelem społeczeństwa. Najbardziej inspirujące stają się te kultury, które ze swej natury stoją w opozycji do zachodniego modelu rozwoju. Stanowią one wielkie lustro, w którym odnajduje się to co zagubono w drodze "cywilizowania" pod jeden wzór wielu różnych kultur i tradycji. Świadomość tego, że głębokie doświadczenie jedności życia jest podstawowym warunkiem sensownej działalności na rzecz Ziemi nie jest powszechna nawet w środowiskach przyrodniczych. Być może trafi tam najpóźniej m.in. poprzez sztukę ekologiczną i działania jej towarzyszące? Na początku 1990 roku kiedy piszę te słowa nurt ekologiczny w twórczości artystycznej i para-artystycznej ma kilka zauważalnych cech: kult naturalnego dźwięku, sięganie do odległych kultur i praktycznej budowy więzi ludzkich w kontekście życia w harmonii z przyrodą, zmiana stylu życia co powoduje dobór środków wyrazu artystycznego, image i tematyki prac. Jak każde dynamiczne, żywe i rodzące się dopiero zjawisko kulturowe nurt ekologiczny w sztuce (właściwie często daleko wykraczający poza sztukę) trudny jest do opisania i zdefiniowania. Ponadto z natury tego nurtu wynika niechęć i częściowa niemożność pełnej definicji. Możliwy jest jenak krótki przegląd tego co w tym momencie daje się zauważyć. Częste jest operowanie technikami teatru ulicznego i happeningu. Działaniu takiemu towarzyszy zwykle muzyka tworzona na łatwych do przenoszenia, nie potrzebujących zasilania akustycznych instrumentach, często pochodzenia ludowego. Sublimacją tego interwencyjnego, ulicznego nurtu są zespoły świadomie (w sensie tworzenia wartości artystycznych) realizujące tematy lub inspiracje ekologiczne. Częste jest programowe łączenie muzyków i instrumentów z wielu odległych kultur w celu odnalezienia wspólnej płaszczyzny porozumienia. Te, często intuicyjne działania, nie zawsze kończą się artystycznym sukcesem ale i nie w tym kierunku są podejmowane. Tworzenie sztuki odnajduje w nurcie ekologicznym swój ludzki i właściwy charakter. Celem jest rozwój przez sztukę, wzrost przez doskonalenie techniki, stwarzanie możliwości kontaktu z innymi - a nie skończony, artystyczny sukces ponad wszystko i przy dużym udziale manipulacji. Obok wzorców teatralnych i muzycznych, w plastyce odkrywa się na nowo stare proste techniki i symbole graficzne zawierające całe wieki i tradycje kultur bliskich naturze. Cały ten nurt rozpoczął się wraz z pierwszym, masowym zakwestionowaniem konsumpcyjnego, zachodniego modelu kultury, co umownie określa się na lata 60-te. Początkowo powierzchowne przejmowanie obcych wzorów kulturowych zastąpiono powoli nie tak efektownym dla massmediów procesem ewolucji twórczości i postaw. Część tych poszukiwań zmierzała do zrozumienia i praktyki istoty bycia w zgodzie z Naturą. Z takich źródeł pochodzą wielkie, plenerowe działania Greenpeace czy Earth First!. W Polsce działalność wielu grup i osób ma te same inspiracje i podobną genezę. Nowy, zorientowany ekologicznie teatr (muzyka, plastyka) bywa obecnie ośmieszany lub bardzo surowo krytykowany. Jest to zapewne łatwiejsze niż konstruktywna pomoc i rozumienie. Ogłasza się "modę" na ekologię, co w Polsce jest pewnego rodzaju wyrokiem. Myślę, że z ekologicznym nurtem kultury (sztuki) będzie trudno walczyć tymi sterowanymi i sprawdzonymi przy innych okazjach sposobami. Ruch ten wypływa bowiem z autentycznej potrzeby ludzi i tragicznej sytuacji Ziemi - sytuacji która nie ulegnie szybkiej poprawie. 

Osobowość ekologiczna, czyli gdyby wszyscy ludzie byli tacy

Co to jest osobowość ekologiczna?
To pewna „konstrukcja” psychiczna, zespół cech psychicznych na którą składają się takie cechy charakteru jak uczciwość i tolerancja , całościowy sposób widzenia świata, życzliwa postawa wobec wszystkich żywych istot, wrażliwość na piękno Ziemi, a zarazem gotowość i umiejętność działania w obronie jej praw, oraz tryb życia zgodny z przyjętą hierarchią wartości duchowych bardziej niż konsumpcyjnych
Nie jest to jednak „nowy” typ osobowości.

Przedstawiciele:
W XII wieku żył św. Franciszek z Asyżu. 
Możemy powiedzieć, że miał osobowość ekologiczną. Przypominał ludziom o miłości do najdrobniejszego stworzenia. Żył zgodnie z naturą, uważał, że wszystkie istoty żywe są jego braćmi. Rozmawiał ze zwierzętami, razem z przyrodą sławił Boga. Zabraniał braciom rąbiącym drzewa ścinania ich w całości, bo zawsze można się spodziewać, że puszczą pędy. Polecał ogrodnikowi, żeby na brzegach ogrodu zostawiał nie skopany ugór, by tam swego czasu mogły bujać zielska i kwiaty. Podnosił z ziemi robaczki, by ich nogami nie zdeptano. Te fragmenty ugorów ogrodowych były namiastką dzisiejszych rezerwatów.
Jego podejście do przyrody prowadziło do ochrony tego wszystkiego, co w niej piękne, do ochrony brata jelenia i brata żurawia. Zastanawianie się nad pięknem jako wspaniałym dziełem Boga prowadziło do odnalezienia sensu życia.

Innym przykładem osobowości ekologicznej jest Lester Brown (był farmerem, potem zajął się działalnością ekologiczną i polityczną), założyciel Instytutu Badań Światowych. Zajął się ukazywaniem tego co się dzieje na świecie i szukaniem dróg rozwiązywania problemów ekologicznych.
Corocznie jego instytut publikuje „ Raport o stanie świata”, w którym ocenia się ogólnoświatowy postęp w tworzeniu społeczeństw samowystarczalnych, nie naruszających równowagi przyrodniczej.

Również słynna postać w świecie muzyki rockowej - Gordon Mathew Sammer znany jako Sting jest osobowością ekologiczną.
Artysta wrażliwy na ludzką krzywdę w twórczości swojej nawiązuje do tematów ludzkiej egzystencji- samotności, głodu, prześladowań za przekonania.
Jego otwartość na ludzi i ich sprawy, na sprawy świata, widzenie powiązań pomiędzy różnymi zjawiskami społecznymi a politycznymi pozwoliły mu na zaangażowanie się w sprawy obrony lasów tropikalnych i ich zagrożonych mieszkańców - Indian z Amazonii. Z jego inicjatywy powstała pod auspicjami rządu brazylijskiego fundacja „ Na rzecz lasów dziewiczych”. Zrodził się pomysł utworzenia wielkiego rezerwatu przyrody. Napisał również książkę „ Amazonia - walka o życie”. Podróżuje po Ameryce Południowej, występuje publicznie i stara się przekonać do swojego projektu odpowiednie władze i tym, co z rąbania lasów żyją. Każdy jego koncert jest reklamą jego idei.

W Polsce również mamy muzyków, których koncerty budzące świadomość ekologiczną, mają nie mniejsze znaczenie niż koncerty Stinga. Są to Marek Styczyński, Piotr Kolecki, Marek Leszczyński i Tomek Rudziun – członkowie zespołu Atman. Zespół i grono przyjaciół kultywuje poprzez oryginalny styl życia rytuał i muzykę oraz bezpośrednie występowanie w obronie Ziemi – własny sposób na życie w harmonii ze sobą i Naturą.
Ich spektakle bywają łączone z warsztatami edukacji ekologicznej.

Innym przykładem osobowości ekologicznej jest Angielka Anita Roddick, która krótko mówiąc prowadzi swój biznes z poszanowaniem praw zwierząt i służbie ochronie środowiska.
„ The Body Shop”- to instytucja prowadząca oprócz sieci sklepów w 40 krajach świata także własne wytwórnie opakowań z pełnym wykorzystaniem materiałów wtórnych, laboratoria testujące kosmetyki ale nie na zwierzętach oraz wydająca materiały pomocne w edukacji ekologicznej.

W Polsce również mamy „ ekologicznego biznesmena”. Jest nim Longin Frankowski. Działalność jego firmy „Long Frank” nastawiona jest na odzyskiwanie surowców wtórnych i tym samym wcielając w życie zasadę recyklingu. Firma wyposażona jest w nowoczesny sprzęt, kontenerowce, śmieciarki, samochody usuwające posegregowane śmieci.

Również Czesław Kropownicki jest biznesmenem „ przejazdnym środowisku”. Zajmuje się sprowadzaniem z zagranicy a następnie produkcją w Polsce środków czystości bez fosforanów i z detergentami łatwo ulegającymi biodegradacji. Część swoich zysków z ich sprzedaży przeznacza na popularyzację wiedzy ekologicznej, druk informatorów i plakatów propagujących sposoby ochrony wód w myśl zasady: „chronić nie szkodząc”.

Tacy ludzie jak przedstawieni powyżej inspirują swoimi postawami i sposobami postępowania. Stworzona atmosfera wpływa na kształtowanie osobowości. Pewne miasta i okolice też mogą stwarzać taką atmosferę. Np. Kraków, gdzie powstał ruch społeczny dla ratowania ludzi i miasta. Nazwano go Polskim Klubem Ekologicznym. Ta myśl zrodziła się wśród myślicieli , badaczy, przyrodników. Należy do nich Władysław Szafer, Walery Goetel, Stefan Myczkowski i Julian Aleksandrowicz - wielki twórca szkoły medycznej traktującej zdrowie jako twór ducha i ciała, dostrzegającej zdrowie znaczenie najdrobniejszych elementów środowiska - pierwiastków życia. Dziś Polski ,,Klub ekologiczny'' ma 16 okręgów, a każdy z nich stara się dostrzegać i podsuwać rozwiązania problemów ochrony i kształtowania środowiska w swym regionie.

Ekologia a świadomość społeczna, czyli co ludzie sądzą o stanie środowiska i potrzebie zmian

Jak powinna wyglądać edukacja ekologiczna?
Liczne relacje na temat pogarszającej się sytuacji środowiska, katastrof i skandali ekologicznych mogą stać się pokusą, aby tu właśnie umiejscowić punkt ciężkości wychowania ekologicznego. Problemy zagrożenia środowiska nie powinny być bagatelizowane, lecz też nie mogą stanowić jedynej treści wychowania ekologicznego. W innym przypadku zagraża niebezpieczeństwo, że przemieni się ono w pedagogikę katastrofizmu, we wrażenie, że o naturę należy się troszczyć dopiero wtedy, gdy jest zniszczona bądź gdy grozi jej zniszczenie. Zwierzęta i rośliny nie stają się dopiero wtedy godne zainteresowania, kiedy grozi im wymarcie, a rzeki wtedy, kiedy podlegają regulacji. Taka ,,pedagogika katastrofizmu'' może dać poczucie, że i tak jest już na wszystko za późno. Wrażliwi uczniowie mogą na ciągle powtarzające się przerażające wieści reagować brakiem zainteresowania, agresją czy depresją, gdyż są przez nie po prostu emocjonalnie przeciążeni. W stosunku do obecnego modelu edukacji powinno się więc dążyć do następujących zmian:
- budowania i pobudzania wrażliwości uczących się, a nie tylko wykładania im określonej wiedzy teoretycznej
- kształcenia w kierunku całościowego ujmowania zjawisk i procesów przyrodniczych oraz społecznych, tworzących zintegrowany obraz rzeczywistości
- kształtowania ekoetyki w edukacji profesjonalistów techniczno-inżynieryjnych, medycznych oraz decydentów
- prowadzenia czynnej edukacji ekologicznej w bezpośrednim kontakcie z przyrodą
- kształtowanie postaw etycznych, także przez ruchy społeczne i organizacje nieformalne, w tym religijne

Wiatraki kontra atom, czyli jak energii użyć ,a środowiska nie zniszczyć

We wczesnych latach 70. społeczeństwa krajów najbardziej rozwiniętych przeżyły szok. To, co wydawało się najbardziej oczywistym elementem życia codziennego, przestało być łatwo dostępne - energia. W lecie 1972 roku w Wielkiej Brytanii 5-tygodniowy strajk górników wpędził brytyjską gospodarkę na brzeg załamania. W 1973 roku kryzys paliwowy zatrzymał miliony Amerykanów na wakacyjnych wyjazdach przed zamkniętymi stacjami benzynowymi. Sytuację dramatycznie pogorszyły walki na Bliskim Wchodzie w październiku 1973 roku, kiedy to jeszcze zmniejszyły się dostawy ropy naftowej. To wydarzenie nagle uświadomiło najbogatszym krajom, że ich techniczna potęga oparta jest właściwie  na paliwach kopalnych, których zasoby są ograniczone lub mogą być elementem przetargów politycznych. Kiedy wszyscy w panice zastanawiali się, jak zwiększyć ilość paliw kopalnych, w 1976 roku amerykański fizyk Amotry Levins zaproponował szokującą i baśniową na owe czasy wizję przyszłości, gdy zapotrzebowanie energetyczne na świecie będzie zaspokojone przez ogromne podniesienie energetycznej wydajności technologii, oszczędności i odnawialne źródła energii. Doświadczenia z ostatnich 15 lat dowiodły, że ta teoretyczna wizja może być w dużym stopniu spełniona.

Woda - białe bogactwo, czyli refleksje przy suchym kranie

Polacy stanowią ponad połowę wszystkich mieszkańców brzegów Bałtyku i aż 40% gleb uprawnych bałtyckiej zlewni znajduje się na naszym terytorium. Nie da się jednak liczbą mieszkańców w pełni uzasadnić polskiego wkładu  w trucie Bałtyku. Co roku 222 000 ton azotu (33%) oraz 40% fosforu, 22% materii organicznej i dodajmy jeszcze do tego największy ładunek metali ciężkich! Niemal 2/3 trującego ładunku niosą wody Wisły, 25% Odry i około 10% rzeki wybrzeża i ścieki z przybrzeżnych miast. 1/3 ścieków jest spuszczana do rzek bez żadnego oczyszczenia, a dalszych 33% jest poddawanych jedynie oczyszczeniu mechanicznemu. Wzdłuż wybrzeża 111 oczyszczalni jest w trakcie budowy w głównych miastach i uzdrowiskach. Skończenie ich budowy wyraźnie poprawi jakość plaż, ale zmniejszy dopływ biogenów z terytorium Polski nie więcej, niż o 5-6%.
Wyraźna poprawa nie nastąpi, dopóki nie będzie kompleksowego systemu oczyszczenia wody w całej Polsce. Przewiduje się, że w najbliższych latach będzie o 50 % mniej ścieków nieoczyszczonych. W tym czasie również powinno się ograniczyć stosowanie nawozów mineralnych, zwłaszcza w pylistej postaci, które łatwo ulegają wywiewaniu z pól do wody. W ten sposób forma nawozów używanych w środkowej Polsce może wpłynąć na wody Bałtyku. Również niska cena wody utrzymująca się przez wiele lat spowodowała, że marnotrawiono ją w przemyśle, a nieszczelne instalacje czy cieknące krany nie są ciągle jeszcze czymś rzadkim.