Jak powinna wyglądać edukacja ekologiczna?
Liczne relacje na temat pogarszającej się sytuacji środowiska, katastrof i skandali ekologicznych mogą stać się pokusą, aby tu właśnie umiejscowić punkt ciężkości wychowania ekologicznego. Problemy zagrożenia środowiska nie powinny być bagatelizowane, lecz też nie mogą stanowić jedynej treści wychowania ekologicznego. W innym przypadku zagraża niebezpieczeństwo, że przemieni się ono w pedagogikę katastrofizmu, we wrażenie, że o naturę należy się troszczyć dopiero wtedy, gdy jest zniszczona bądź gdy grozi jej zniszczenie. Zwierzęta i rośliny nie stają się dopiero wtedy godne zainteresowania, kiedy grozi im wymarcie, a rzeki wtedy, kiedy podlegają regulacji. Taka ,,pedagogika katastrofizmu'' może dać poczucie, że i tak jest już na wszystko za późno. Wrażliwi uczniowie mogą na ciągle powtarzające się przerażające wieści reagować brakiem zainteresowania, agresją czy depresją, gdyż są przez nie po prostu emocjonalnie przeciążeni. W stosunku do obecnego modelu edukacji powinno się więc dążyć do następujących zmian:
- budowania i pobudzania wrażliwości uczących się, a nie tylko wykładania im określonej wiedzy teoretycznej
- kształcenia w kierunku całościowego ujmowania zjawisk i procesów przyrodniczych oraz społecznych, tworzących zintegrowany obraz rzeczywistości
- kształtowania ekoetyki w edukacji profesjonalistów techniczno-inżynieryjnych, medycznych oraz decydentów
- prowadzenia czynnej edukacji ekologicznej w bezpośrednim kontakcie z przyrodą
- kształtowanie postaw etycznych, także przez ruchy społeczne i organizacje nieformalne, w tym religijne
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz