poniedziałek, 2 czerwca 2014

Żyć ekologicznie, czyli codzienne małe działania chroniące środowisko

Naukowcy i ekolodzy coraz częściej ostrzegają, że nasza planeta jest poważnie zagrożona, czego przyczyną jest niestety działalność człowieka. Każdego dnia na naszej planecie jesteśmy świadkami dziwnym anomalii pogodowych i niepokojących zjawisk, takich jak huragany, grady czy ulewne deszcze.

Sami zanieczyszczamy wodę, którą potem pijemy i powietrze, którym oddychamy, przez co powstają różne alergie, nowotwory, nowe choroby, wymierają rośliny oraz zwierzęta. Niestety wielu ludzi nic sobie z tego nie robi i każdego dnia przyczynia się do pogorszenia i tak kiepskiej już sytuacji. Na szczęście są też osoby, które pragną coś zmienić i starają się żyć w zgodzie z naturą, unikając zatruwania naszej planety.

Co możesz robić, aby chronić środowisko i naszą planetę?
Interesuj się zagrożeniami środowiska.Poszerzaj swoją wiedzę na temat zanieczyszczania środowiska, aby zrozumieć co tak naprawdę grozi naszej planecie jeśli w porę nie zaczniemy czegoś robić.

Zmień tryb życia na bardziej przyjazny Ziemi.Sprawdź co możesz zmienić i jak żyć bardziej ekologicznie. Każdy, nawet mały krok w tym kierunku ma znaczenie dla naszej planety.

Używaj toreb wielokrotnego użytku:Czas rozkładu reklamówki to aż 400 lat! W samej Polsce w ciągu dnia wydaje się jakieś 10 milionów plastikowych jednorazowych siatek! Lepiej zastąpić je torbą z materiału lub papieru, które są bardziej ekologiczne, a także dużo wytrzymalsze. Taka torba może być używana wiele razy i z pewnością wytrzyma dłużej od plastikowej.

Oddawaj surowce do skupu.Co prawda za oddawanie makulatury do skupu nie dostaniesz kokosów, ale nie rób tego dla pieniędzy lecz dla swojej planety, swoich dzieci oraz wnuków, aby mogły żyć na czystej i zdrowej Ziemi.

Segreguj odpady w domu.Zaopatrz się w specjalne worki do segregacji śmieci, dzięki temu możesz segregować odpady już we własnym domu.

Zamiast samochodu wybierz rower lub komunikację miejską. Rower nie produkuje spalin, tak jak jazda samochodem, w dodatku jest również zdrowy dla ciebie i korzystnie wpłynie na kondycję.

Ekologia i sztuka, czyli jak doszło do narodzin sztuki ekologicznej

Czy istnieje sztuka ekologiczna?

Najstarszą i właściwie jedyną wiarygodną inspiracją dla sztuki była szeroko pojęta Natura. Nawet to co dotyczyło bezpośrednio człowieka zawsze miało odniesienie do otaczającej go przyrody, której był częścią. W tym rozumieniu sztuka ekologiczna istniała zawsze. Ostatnie lata przyniosły nasilenie działań podejmowanych w obronie przyrody. Przyczyną narodzin radykalnych ruchów działających bezpośrednio i praktycznie na rzecz obrony naturalnych powiązań ekologicznych jest katastrofalny stan wielu rejonów Ziemi. W sytuacji istnienia poważnych konfliktów na tle ekolgicznym powstaje nowa świadomość kwestionująca technokratyczne przesłanki rozwoju. Głębokie wejście w sytuację Ziemi wskazuje, że taki model rozwoju jest porównywalny do totalitaryzmu w sferze społecznej. W takich warunkach powstają najczęściej nowe formy sztuki - czy jedną z nich jest sztuka ekologiczna? Czy jest możliwy np. teatr ekologiczny? Nie budzi wątpliwości fakt istnienia nurtu politycznego w teatrze. Zagadnienia ekologiczne pojawiały się dotąd rzadko w ramach tego właśnie nurtu. Od pewnego czasu zaczynają stawać się autonomiczną inspiracją. Dzieje sie tak w związku z narodzinami zupełnie nowych płaszcyzn konfliktów społecznych polegających na konfrontacji władzy i grup zorientowanych technokratycznie (np. lobby atomowe) z nurtem nowej wrażliwości dążących do wspólnoty życia na Ziemi. Wyartykułowanie pełnej kulturowej koncepcji takiej wspólnoty przez ruch ekologii głębokiej po raz pierwszy stworzył sytuację istnienia spójnej, praktycznej i rodzimej opozycji do technokratycznej wizji rozwoju. Istniejące dotąd ruchy ochroniarskie były przejawem koncepcji ochrony środowiska naturalnego człowieka dla człowieka. Fałszywa nuta tkwiąca w samym określeniu tego modelu działania jest źródłem nikłych efektów pracy grup tak zorientowanych. Widocznie człowiekowi jest potrzebna perspektywa szersza niż koniec własnego nosa. Kiedy na Zachodzie pojawiła się koncepcja łączności całego życia na Ziemi uświadomiono sobie ile gwałtu, głupoty i wszelkiego zła wyrządza każdego dnia imperializm kulturowy. Taka świadomość nie pozostawia wyboru i radykalizuje postawy. Stwarza to dodatkowe, silne przesłanki do pojawienia się nowych form sztuki będących sublimacją działań bezpośrednich i przejawem refleksji intelektualnej. W przypadku nurtu ekologicznego w sztuce charakterystyczne jest przedkładanie konkretnych działań w celu stworzenia fizycznych, "ekologicznie czystych", warunków istnienia. Wynika z tego zainteresowanie rodzimymi, najczęściej dotąd zafałszowanymi tradycjami kultury i sztuki oraz sięganie do kultur mało, lub wcale nie skażonych technokratycznym, wyjaławiającym modelem społeczeństwa. Najbardziej inspirujące stają się te kultury, które ze swej natury stoją w opozycji do zachodniego modelu rozwoju. Stanowią one wielkie lustro, w którym odnajduje się to co zagubono w drodze "cywilizowania" pod jeden wzór wielu różnych kultur i tradycji. Świadomość tego, że głębokie doświadczenie jedności życia jest podstawowym warunkiem sensownej działalności na rzecz Ziemi nie jest powszechna nawet w środowiskach przyrodniczych. Być może trafi tam najpóźniej m.in. poprzez sztukę ekologiczną i działania jej towarzyszące? Na początku 1990 roku kiedy piszę te słowa nurt ekologiczny w twórczości artystycznej i para-artystycznej ma kilka zauważalnych cech: kult naturalnego dźwięku, sięganie do odległych kultur i praktycznej budowy więzi ludzkich w kontekście życia w harmonii z przyrodą, zmiana stylu życia co powoduje dobór środków wyrazu artystycznego, image i tematyki prac. Jak każde dynamiczne, żywe i rodzące się dopiero zjawisko kulturowe nurt ekologiczny w sztuce (właściwie często daleko wykraczający poza sztukę) trudny jest do opisania i zdefiniowania. Ponadto z natury tego nurtu wynika niechęć i częściowa niemożność pełnej definicji. Możliwy jest jenak krótki przegląd tego co w tym momencie daje się zauważyć. Częste jest operowanie technikami teatru ulicznego i happeningu. Działaniu takiemu towarzyszy zwykle muzyka tworzona na łatwych do przenoszenia, nie potrzebujących zasilania akustycznych instrumentach, często pochodzenia ludowego. Sublimacją tego interwencyjnego, ulicznego nurtu są zespoły świadomie (w sensie tworzenia wartości artystycznych) realizujące tematy lub inspiracje ekologiczne. Częste jest programowe łączenie muzyków i instrumentów z wielu odległych kultur w celu odnalezienia wspólnej płaszczyzny porozumienia. Te, często intuicyjne działania, nie zawsze kończą się artystycznym sukcesem ale i nie w tym kierunku są podejmowane. Tworzenie sztuki odnajduje w nurcie ekologicznym swój ludzki i właściwy charakter. Celem jest rozwój przez sztukę, wzrost przez doskonalenie techniki, stwarzanie możliwości kontaktu z innymi - a nie skończony, artystyczny sukces ponad wszystko i przy dużym udziale manipulacji. Obok wzorców teatralnych i muzycznych, w plastyce odkrywa się na nowo stare proste techniki i symbole graficzne zawierające całe wieki i tradycje kultur bliskich naturze. Cały ten nurt rozpoczął się wraz z pierwszym, masowym zakwestionowaniem konsumpcyjnego, zachodniego modelu kultury, co umownie określa się na lata 60-te. Początkowo powierzchowne przejmowanie obcych wzorów kulturowych zastąpiono powoli nie tak efektownym dla massmediów procesem ewolucji twórczości i postaw. Część tych poszukiwań zmierzała do zrozumienia i praktyki istoty bycia w zgodzie z Naturą. Z takich źródeł pochodzą wielkie, plenerowe działania Greenpeace czy Earth First!. W Polsce działalność wielu grup i osób ma te same inspiracje i podobną genezę. Nowy, zorientowany ekologicznie teatr (muzyka, plastyka) bywa obecnie ośmieszany lub bardzo surowo krytykowany. Jest to zapewne łatwiejsze niż konstruktywna pomoc i rozumienie. Ogłasza się "modę" na ekologię, co w Polsce jest pewnego rodzaju wyrokiem. Myślę, że z ekologicznym nurtem kultury (sztuki) będzie trudno walczyć tymi sterowanymi i sprawdzonymi przy innych okazjach sposobami. Ruch ten wypływa bowiem z autentycznej potrzeby ludzi i tragicznej sytuacji Ziemi - sytuacji która nie ulegnie szybkiej poprawie. 

Osobowość ekologiczna, czyli gdyby wszyscy ludzie byli tacy

Co to jest osobowość ekologiczna?
To pewna „konstrukcja” psychiczna, zespół cech psychicznych na którą składają się takie cechy charakteru jak uczciwość i tolerancja , całościowy sposób widzenia świata, życzliwa postawa wobec wszystkich żywych istot, wrażliwość na piękno Ziemi, a zarazem gotowość i umiejętność działania w obronie jej praw, oraz tryb życia zgodny z przyjętą hierarchią wartości duchowych bardziej niż konsumpcyjnych
Nie jest to jednak „nowy” typ osobowości.

Przedstawiciele:
W XII wieku żył św. Franciszek z Asyżu. 
Możemy powiedzieć, że miał osobowość ekologiczną. Przypominał ludziom o miłości do najdrobniejszego stworzenia. Żył zgodnie z naturą, uważał, że wszystkie istoty żywe są jego braćmi. Rozmawiał ze zwierzętami, razem z przyrodą sławił Boga. Zabraniał braciom rąbiącym drzewa ścinania ich w całości, bo zawsze można się spodziewać, że puszczą pędy. Polecał ogrodnikowi, żeby na brzegach ogrodu zostawiał nie skopany ugór, by tam swego czasu mogły bujać zielska i kwiaty. Podnosił z ziemi robaczki, by ich nogami nie zdeptano. Te fragmenty ugorów ogrodowych były namiastką dzisiejszych rezerwatów.
Jego podejście do przyrody prowadziło do ochrony tego wszystkiego, co w niej piękne, do ochrony brata jelenia i brata żurawia. Zastanawianie się nad pięknem jako wspaniałym dziełem Boga prowadziło do odnalezienia sensu życia.

Innym przykładem osobowości ekologicznej jest Lester Brown (był farmerem, potem zajął się działalnością ekologiczną i polityczną), założyciel Instytutu Badań Światowych. Zajął się ukazywaniem tego co się dzieje na świecie i szukaniem dróg rozwiązywania problemów ekologicznych.
Corocznie jego instytut publikuje „ Raport o stanie świata”, w którym ocenia się ogólnoświatowy postęp w tworzeniu społeczeństw samowystarczalnych, nie naruszających równowagi przyrodniczej.

Również słynna postać w świecie muzyki rockowej - Gordon Mathew Sammer znany jako Sting jest osobowością ekologiczną.
Artysta wrażliwy na ludzką krzywdę w twórczości swojej nawiązuje do tematów ludzkiej egzystencji- samotności, głodu, prześladowań za przekonania.
Jego otwartość na ludzi i ich sprawy, na sprawy świata, widzenie powiązań pomiędzy różnymi zjawiskami społecznymi a politycznymi pozwoliły mu na zaangażowanie się w sprawy obrony lasów tropikalnych i ich zagrożonych mieszkańców - Indian z Amazonii. Z jego inicjatywy powstała pod auspicjami rządu brazylijskiego fundacja „ Na rzecz lasów dziewiczych”. Zrodził się pomysł utworzenia wielkiego rezerwatu przyrody. Napisał również książkę „ Amazonia - walka o życie”. Podróżuje po Ameryce Południowej, występuje publicznie i stara się przekonać do swojego projektu odpowiednie władze i tym, co z rąbania lasów żyją. Każdy jego koncert jest reklamą jego idei.

W Polsce również mamy muzyków, których koncerty budzące świadomość ekologiczną, mają nie mniejsze znaczenie niż koncerty Stinga. Są to Marek Styczyński, Piotr Kolecki, Marek Leszczyński i Tomek Rudziun – członkowie zespołu Atman. Zespół i grono przyjaciół kultywuje poprzez oryginalny styl życia rytuał i muzykę oraz bezpośrednie występowanie w obronie Ziemi – własny sposób na życie w harmonii ze sobą i Naturą.
Ich spektakle bywają łączone z warsztatami edukacji ekologicznej.

Innym przykładem osobowości ekologicznej jest Angielka Anita Roddick, która krótko mówiąc prowadzi swój biznes z poszanowaniem praw zwierząt i służbie ochronie środowiska.
„ The Body Shop”- to instytucja prowadząca oprócz sieci sklepów w 40 krajach świata także własne wytwórnie opakowań z pełnym wykorzystaniem materiałów wtórnych, laboratoria testujące kosmetyki ale nie na zwierzętach oraz wydająca materiały pomocne w edukacji ekologicznej.

W Polsce również mamy „ ekologicznego biznesmena”. Jest nim Longin Frankowski. Działalność jego firmy „Long Frank” nastawiona jest na odzyskiwanie surowców wtórnych i tym samym wcielając w życie zasadę recyklingu. Firma wyposażona jest w nowoczesny sprzęt, kontenerowce, śmieciarki, samochody usuwające posegregowane śmieci.

Również Czesław Kropownicki jest biznesmenem „ przejazdnym środowisku”. Zajmuje się sprowadzaniem z zagranicy a następnie produkcją w Polsce środków czystości bez fosforanów i z detergentami łatwo ulegającymi biodegradacji. Część swoich zysków z ich sprzedaży przeznacza na popularyzację wiedzy ekologicznej, druk informatorów i plakatów propagujących sposoby ochrony wód w myśl zasady: „chronić nie szkodząc”.

Tacy ludzie jak przedstawieni powyżej inspirują swoimi postawami i sposobami postępowania. Stworzona atmosfera wpływa na kształtowanie osobowości. Pewne miasta i okolice też mogą stwarzać taką atmosferę. Np. Kraków, gdzie powstał ruch społeczny dla ratowania ludzi i miasta. Nazwano go Polskim Klubem Ekologicznym. Ta myśl zrodziła się wśród myślicieli , badaczy, przyrodników. Należy do nich Władysław Szafer, Walery Goetel, Stefan Myczkowski i Julian Aleksandrowicz - wielki twórca szkoły medycznej traktującej zdrowie jako twór ducha i ciała, dostrzegającej zdrowie znaczenie najdrobniejszych elementów środowiska - pierwiastków życia. Dziś Polski ,,Klub ekologiczny'' ma 16 okręgów, a każdy z nich stara się dostrzegać i podsuwać rozwiązania problemów ochrony i kształtowania środowiska w swym regionie.

Ekologia a świadomość społeczna, czyli co ludzie sądzą o stanie środowiska i potrzebie zmian

Jak powinna wyglądać edukacja ekologiczna?
Liczne relacje na temat pogarszającej się sytuacji środowiska, katastrof i skandali ekologicznych mogą stać się pokusą, aby tu właśnie umiejscowić punkt ciężkości wychowania ekologicznego. Problemy zagrożenia środowiska nie powinny być bagatelizowane, lecz też nie mogą stanowić jedynej treści wychowania ekologicznego. W innym przypadku zagraża niebezpieczeństwo, że przemieni się ono w pedagogikę katastrofizmu, we wrażenie, że o naturę należy się troszczyć dopiero wtedy, gdy jest zniszczona bądź gdy grozi jej zniszczenie. Zwierzęta i rośliny nie stają się dopiero wtedy godne zainteresowania, kiedy grozi im wymarcie, a rzeki wtedy, kiedy podlegają regulacji. Taka ,,pedagogika katastrofizmu'' może dać poczucie, że i tak jest już na wszystko za późno. Wrażliwi uczniowie mogą na ciągle powtarzające się przerażające wieści reagować brakiem zainteresowania, agresją czy depresją, gdyż są przez nie po prostu emocjonalnie przeciążeni. W stosunku do obecnego modelu edukacji powinno się więc dążyć do następujących zmian:
- budowania i pobudzania wrażliwości uczących się, a nie tylko wykładania im określonej wiedzy teoretycznej
- kształcenia w kierunku całościowego ujmowania zjawisk i procesów przyrodniczych oraz społecznych, tworzących zintegrowany obraz rzeczywistości
- kształtowania ekoetyki w edukacji profesjonalistów techniczno-inżynieryjnych, medycznych oraz decydentów
- prowadzenia czynnej edukacji ekologicznej w bezpośrednim kontakcie z przyrodą
- kształtowanie postaw etycznych, także przez ruchy społeczne i organizacje nieformalne, w tym religijne

Wiatraki kontra atom, czyli jak energii użyć ,a środowiska nie zniszczyć

We wczesnych latach 70. społeczeństwa krajów najbardziej rozwiniętych przeżyły szok. To, co wydawało się najbardziej oczywistym elementem życia codziennego, przestało być łatwo dostępne - energia. W lecie 1972 roku w Wielkiej Brytanii 5-tygodniowy strajk górników wpędził brytyjską gospodarkę na brzeg załamania. W 1973 roku kryzys paliwowy zatrzymał miliony Amerykanów na wakacyjnych wyjazdach przed zamkniętymi stacjami benzynowymi. Sytuację dramatycznie pogorszyły walki na Bliskim Wchodzie w październiku 1973 roku, kiedy to jeszcze zmniejszyły się dostawy ropy naftowej. To wydarzenie nagle uświadomiło najbogatszym krajom, że ich techniczna potęga oparta jest właściwie  na paliwach kopalnych, których zasoby są ograniczone lub mogą być elementem przetargów politycznych. Kiedy wszyscy w panice zastanawiali się, jak zwiększyć ilość paliw kopalnych, w 1976 roku amerykański fizyk Amotry Levins zaproponował szokującą i baśniową na owe czasy wizję przyszłości, gdy zapotrzebowanie energetyczne na świecie będzie zaspokojone przez ogromne podniesienie energetycznej wydajności technologii, oszczędności i odnawialne źródła energii. Doświadczenia z ostatnich 15 lat dowiodły, że ta teoretyczna wizja może być w dużym stopniu spełniona.

Woda - białe bogactwo, czyli refleksje przy suchym kranie

Polacy stanowią ponad połowę wszystkich mieszkańców brzegów Bałtyku i aż 40% gleb uprawnych bałtyckiej zlewni znajduje się na naszym terytorium. Nie da się jednak liczbą mieszkańców w pełni uzasadnić polskiego wkładu  w trucie Bałtyku. Co roku 222 000 ton azotu (33%) oraz 40% fosforu, 22% materii organicznej i dodajmy jeszcze do tego największy ładunek metali ciężkich! Niemal 2/3 trującego ładunku niosą wody Wisły, 25% Odry i około 10% rzeki wybrzeża i ścieki z przybrzeżnych miast. 1/3 ścieków jest spuszczana do rzek bez żadnego oczyszczenia, a dalszych 33% jest poddawanych jedynie oczyszczeniu mechanicznemu. Wzdłuż wybrzeża 111 oczyszczalni jest w trakcie budowy w głównych miastach i uzdrowiskach. Skończenie ich budowy wyraźnie poprawi jakość plaż, ale zmniejszy dopływ biogenów z terytorium Polski nie więcej, niż o 5-6%.
Wyraźna poprawa nie nastąpi, dopóki nie będzie kompleksowego systemu oczyszczenia wody w całej Polsce. Przewiduje się, że w najbliższych latach będzie o 50 % mniej ścieków nieoczyszczonych. W tym czasie również powinno się ograniczyć stosowanie nawozów mineralnych, zwłaszcza w pylistej postaci, które łatwo ulegają wywiewaniu z pól do wody. W ten sposób forma nawozów używanych w środkowej Polsce może wpłynąć na wody Bałtyku. Również niska cena wody utrzymująca się przez wiele lat spowodowała, że marnotrawiono ją w przemyśle, a nieszczelne instalacje czy cieknące krany nie są ciągle jeszcze czymś rzadkim.

piątek, 30 maja 2014

Góry śmieci, czyli co można zyskać,a co można stracić

Codzienna działalność człowieka sprawia, że każdy z nas każdego dnia wytwarza odpady. Ze względu na nieprzydatność wielu rzeczy lub ich zużycie nazywa się je odpadami lub śmieciami.Odpady możemy podzielić na dwie grupy:
-odpady organiczne (obierki po warzywach i owocach, skorupki jaj)
-odpady nieorganiczne (folie, szkło, metale, papier, plastiki, substancje ciekłe i inne)
Do odpadów nieorganicznych zalicza się tak zwane odpady niebezpieczne, którymi są: świetlówki, baterie, oleje silnikowe, pojemniki po farbach i lakierach, kineskopy, przeterminowane leki.

Wiele odpadów można wykorzystać powtórnie (recykling). Dlatego należy oddzielić od pozostałych odpady nadające się do powtórnego wykorzystania. Możemy rozdzielać i kierować do odzysku następujące odpady:
szkło białe i kolorowe,
aluminium i inne metale,
papier,
folie bezbarwne,
baterie i akumulatory
butelki plastikowe ze znakiem PET.

Od nas samych zależy, ile będzie śmieci. Warto się zmobilizować, aby było ich jak najmniej.

Podróże i ich konsekwencje, czyli jak zmniejszyć wpływ transportu na środowisko

Każdy sposób spalinowego transportu przyczynia się w mniejszym lub większym stopniu do zanieczyszczenia i zmian środowiska. Obecnie najbardziej powszechnym środkiem transportu stał się samochód. Co roku do światowej ,,floty'' samochodów przybywa kolejne 19 mln pojazdów. Każdy z tych samochodów produkuje tlenki azotu, tlenek węgla i węglowodory. Większość z nich powoduje także skażenia środowiska ołowiem, który w postaci tetraetylu ołowiu dodawany jest do benzyny jako substancja przeciwstukowa. Samochody oprócz skażenia powietrza i gleby wpływają na środowisko także pośrednio przez zabieranie terenów pod autostrady, drogi, wielopoziomowe skrzyżowania. W wielu miastach na świecie, gdzie samochody dały się mieszkańcom we znaki, a czas spędzony w ulicznych korkach jest niewspółmiernie długi w stosunku do przemierzonej trasy, do łask wracają rowery. Każdy z nas może przyczynić się do dbania o środowisko, ograniczając przemieszczanie się po mieście samochodem do minimum. Warto przesiąść się na wspomniane już wcześniej cztery kółka, bądź wybrać transport publiczny.

poniedziałek, 26 maja 2014

Rolnictwo a ekologia, czyli co zrobić, żeby zdrowa wieś produkowała zdrową żywność

Ekoland to stowarzyszenie producentów żywności metodami ekologicznymi. Organizacja ta przyznaje atesty gospodarstwom rolnym, które przy produkcji stosują metody ekologiczne. Stowarzyszenie powstało, by produkować żywność nie niszcząc ziemi, oraz żywić nie szkodząc konsumentom. Postawiło sobie za cel zorganizowanie systemu rolnictwa ekologicznego , czyli opracowanie programu: kryteria produkcji <-> inspekcja gospodarstw <-> atestacja produktów. Program ten został oparty na standardach Międzynarodowej Federacji  Rolnictwa Ekologicznego. Stowarzyszenie Ekoland wprowadziło rolnictwo ekologiczne - jako zbiór kryteriów i system organizacyjny - do życia publicznego w Polsce. Liczy stu kilkudziesięciu rolników przestawiających swe gospodarstwa na ,,bio''. Co więcej, 27 najstarszych stażem pionierów uzyskało w 1990 roku atest pozwalający za zbyt ziemiopłodów z etykietą Ekoland, w kolejnych latach ta liczba się zwiększała. Rolnictwo ekologiczne nie powoduje skażeń środowiska, powinno być zalecane lub nawet zastrzeżone jako jedynie dozwolone na obszarach chronionych, np. w otulinach parków narodowych i rezerwatów oraz ujęć wody do picia dla aglomeracji miejskich, w rejonach uzdrowisk.

Zielone bogactwo sfery umiarkowanej, czyli czy nie czas żałować lasów

Lasy polskie posiadają nieocenione naukowo-przyrodnicze, będąc jednocześnie wszechstronnym źródłem pożytków gospodarczych i społecznych. Ich otoczenie daje możliwość odpoczynku i rekreacji. Obecnie lasy polskie zajmują 9066 tysięcy hektarów, co odpowiada 29 proc. powierzchni kraju. Wielkość ta zalicza Polskę do krajów grupy o największej powierzchni lasów w regionie po Francji, Niemczech i Ukrainie. Struktura własnościowa lasów polskich przedstawia się następująco: 82% to lasy publiczne, 2% lasy parków narodowych, 0,9 % lasy gminne, 1,1% inne lasy (skarbu państwa), natomiast 18% to lasy prywatne. Najistotniejszą funkcją lasów jest pozyskiwanie dwutlenku węgla z atmosfery i oddawanie tlenu. Spełniają też one inne funkcje, m.in. regulacja stosunków wodnych, zapobieganie erozji gleb, zmniejszenie wahań temperatury, ochrona przed wiatrem. Do czynników abiotycznych stresowych oddziałujących niekorzystnie na środowisko leśne zalicza się zjawiska atmosferyczne tj. anomalie pogodowe i termiczno-wilgotnościowe oraz wiatry; właściwości gleby oraz warunki fizjograficzne (np. górskie). W roku 2008 w lasach państwowych szkody spowodowane czynnikami abiotycznymi odnotowano na powierzchni 117 tys. ha drzewostanów w wieku powyżej 20 lat. Na około 53 tys. ha stwierdzono szkody związane z wahaniem poziomu wód gruntowych, na około 1,3 tys. ha z emisjami zanieczyszczeń, na 1,6 tys. ha z opadami śniegu, zaś na 583 ha z wystąpieniem niskich lub wysokich temperatur. Ponadto 61 tys. ha drzewostanów uległo uszkodzeniu w wyniku działania wiatru.

Gwałtowne oddziaływanie czynników stresowych na las, przy ograniczonej odporności ekosystemów leśnych może doprowadzić w krańcowych przypadkach do zamierania całych drzewostanów. Taka sytuacja wystąpiła np. w lasach sudeckich, gdzie na wskutek silnego osłabienia drzewostanów przez emisje przemysłowe, długotrwałej suszy i intensywnego występowania szkodników wtórnych w latach 1980–1991 usunięto całkowicie drzewostany z powierzchni około 15 tys. ha i pozyskano ponad 4 mln m3 drewna posuszowego. W latach 1981–1996 odnowiono ponad 14 tys. ha. W roku 2003, jako element Regionalnego Programu Operacyjnego Polityki Leśnej Państwa, opracowano i wdrożono „Program dla Beskidów”. W dokumencie określono strategię postępowania ochronnego i hodowlanego w odniesieniu do lasów beskidzkich, upatrując możliwość poprawy sytuacji w przebudowie drzewostanów. Niestety mimo intensywnych działań zaradczych w ostatnich czterech latach zaobserwowano wzmożone zamieranie drzew, a w konsekwencji rozpad drzewostanów lasów beskidzkich.

Podobnie jak w Sudetach, za przyczynę zjawiska uznaje się szereg czynników, tj. emisje przemysłowe, niekorzystny układ warunków meteorologicznych, występowanie chorób i szkodników.

Wart dodać, że w ostatnich latach obserwuje się stałą poprawę sytuacji w drzewostanach bukowych. W roku 2000 zamieranie buków zarejestrowano na powierzchni 8,6 tys. ha, a w 2008 r. na 2,1 tys. ha. Zamieranie olszy zarejestrowano po raz pierwszy w roku 1999 na powierzchni 31 tys. ha. Obecnie powierzchnia zagrożonych drzewostanów olszowych wynosi 4,3 tys. ha. Zamieraniu podlegają głównie drzewostany olszy w wieku powyżej 20 lat. Łącznie w roku 2008 zjawisko zamierania drzew zaobserwowano na powierzchni 70,5 tys. ha.

Klimat - wieczna zagadka, czyli jak żyć po kloszem

Czym jest efekt cieplarniany? Ziemia posiada atmosferę o grubości ponad 1000 kilometrów. Atmosfera zawiera masy powietrza, które zatrzymują i magazynują ciepło pochodzące ze słońca pod postacią promieniowania podczerwonego. Podwyższenie temperatury powierzchni Ziemi będące skutkiem zatrzymania energii słonecznej przez gazy cieplarniane jest nazywane efektem cieplarnianym lub szklarniowym.
Jak powstaje efekt cieplarniany? Znaczna część promieniowania słonecznego jest przepuszczana przez atmosferę ziemską i pochłaniana przez powierzchnię Ziemi, co powoduje jej ogrzanie. Wskutek ocieplenia powierzchni Ziemi następuje emisja promieniowania podczerwonego. Znaczna część tego promieniowania  jest pochłaniana przez znajdujące się w atmosferze cząsteczki wody, dwutlenku węgla i innych gazów oraz drobne kropelki w chmurach. Energia cieplna jest teraz przekazywana przez atmosferę głównie z powrotem do powierzchni Ziemi w postaci tzw. promieniowania zwrotnego a tylko częściowo w przestrzeń kosmiczną. Promieniowanie zwrotne ogrzewa ponownie powierzchnię Ziemi, dlatego jest podstawową przyczyną występowania na naszej planecie efektu cieplarnianego.
Efekt cieplarniany to tylko jeden z ostatnio bardzo widocznych skutków działalności człowieka związanych z atmosferą, ale nie możemy się dziwić, jeśli niebawem już za kilka lat pojawią się i inne zmiany klimatu.

Zagrożenie bogactwa gatunkowego Ziemi, czyli czemu tak szybko giną gatunki

Naukowcy twierdzą, że w naszych czasach żyje nie więcej niż 10% z istniejących kiedyś gatunków. Ewolucyjny proces zmian w otaczającej nas przyrodzie trwa nieustająco. W dalszym ciągu pewne gatunki zanikają w sposób naturalny, ustępując miejsca ekspansji innych. Zmieniła się jednak skala czasu. Czas, w którym niegdyś gatunki znikały z powierzchni Ziemi i ich tempo ubywania są zupełnie różne.
W tym rozdziale autorka przedstawia problem, jakim jest wymieranie gatunków. Przerażająco wyglądają dane statystyczne zamieszczone w książce: Straty gatunków ptaków i ssaków w ciągu ostatnich stuleci w porównaniu z naturalnym tempem ubywania gatunków, czy zagrożenie gatunków ptaków i ssaków w różnych środowiskach. Dla ludzkości strata każdego gatunku, zwłaszcza tych jeszcze nie poznanych, to strata szans na lepsze warunki życia, m.in. dlatego, że ponad 1400 gatunków pochodzących z lasu tropikalnego i ponad 500 gatunków organizmów morskich jest źródłem związków chemicznych stosowanych w terapii nowotworów. Warto zatem głębiej przyjrzeć się temu problemowi, ponieważ nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak zagrożenie bogactwa gatunkowego Ziemi wpływa na nasze życie.

sobota, 24 maja 2014

Zwierzę nasz brat, czyli czy stosunek człowieka do zwierząt może być miarą cywilizacji.

Czy bycie wegetarianinem jest modne? Czy to, że nie jemy mięsa wynika z  powodów etycznych, silnie rozwiniętych emocji współodczuwania, czy może powodów estetycznych? Wegetarianizm rozwinął się na subkontynencie indyjskim w II tysiącleciu p.n.e. Miał wówczas charakter czysto religijny. W Europie pojawił się w VI w.p.n.e. Wegetarianie twierdzą, że na diecie bezmięsnej czują się lepiej i zdrowiej. Mam kilku znajomych, którzy z wyboru nie jedzą mięsa. Rozumiem ich decyzję, mimo że sama nigdy takiej bym nie podjęła. Sięgając po upieczonego kurczaka nie myślę o tym, jak został ,,wyprodukowany'', czy co z nim się działo za życia. Jednemu jestem przeciwna: wegetarianizmowi u dzieci. Istnieje wiele zagrożeń, które mogą wynikać po wprowadzeniu takiej diety: .

Niewątpliwą wadą diety wegetariańskiej są trudności w pokryciu dziennego zapotrzebowania na białko, zwłaszcza gdy osoba stosująca dietę nie umie odpowiednio komponować posiłków z pokarmów roślinnych, np. łącząc warzywa z nasionami roślin strączkowych lub produkty zbożowe z orzechami czy grzybami. Z tego powodu niektórzy eksperci są zdania, że dieta ta jest niekorzystna dla zdrowia dzieci, u których łatwo o niedożywienie białkowe, mogące upośledzić rozwój fizyczny i umysłowy.

Kolejną negatywną stroną wegetarianizmu jest relatywnie mała przyswajalność składników mineralnych w dostarczanym pożywieniu, głównie wapnia, żelaza i cynku. Składniki te występują na ogół w postaci połączeń absorbowanych z przewodu pokarmowego jedynie w niewielkiej ilości.

Istnieje także zagrożenie maskowania niedoboru witaminy B12 poprzez duże spożycie kwasu foliowego, w związku z czym objawy neurologiczne mogą pojawić się przed wykryciem hipowitaminozy witaminą B12. Pozostałymi objawami niedoboru tej witaminy są: niedokrwistość, zaburzenia układu pokarmowego i zaburzenia psychiczne.

Kolejnym deficytowym składnikiem jest żelazo. Jego niedobory w diecie są najczęstszą przyczyną niedokrwistości u dzieci. Niedobór żelaza może wpływać niekorzystnie na rozwój fizyczny i umysłowy dziecka, a w okresie szkolnym przyczyniać się do wystąpienia trudności edukacyjnych i behawioralnych. Istnieje przekonanie, że ryzyko niedoboru żelaza w diecie wegańskiej, makrobiotycznej oraz laktowegetariańskiej jest duże i wynika z małej biodostępności żelaza niehemowego, pochodzącego z produktów roślinnych. Biodostępność żelaza zmniejszają także składniki antyodżywcze (np. fityniany), a zwiększa witamina C.

Zastanówmy się zatem, czy to, co MY jemy, jest tak samo dobre dla naszego dziecka.

Filozofia ekologiczna, czyli jaki sposób myślenia może pomóc Ziemi

Nurt filozofii głębokiej ekologii powstał na początku lat 70., a zainicjowany został przez norweskiego filozofa Arne Naessa (1912-2009). Zrodził się on z wnikliwej obserwacji życia społecznego i kulturalnego na przestrzeni lat 60. oraz  z dostrzeżenia postępującej degradacji środowiska naturalnego. Niepokój związany z niepohamowanym rozwojem cywilizacji naukowo-technicznej i postępującym kryzysem globalnym, który objął także kulturę, zrodził potrzebę znalezienia odpowiedzi na pytania o jego przyczyny, zasięg i wpływ na przyrodę oraz człowieka. Głęboka ekologia jest zupełnie innym spojrzeniem na problemy przyrody, a co za tym idzie życia ludzkiego w jego najpełniejszym wymiarze, niż tzw płytka ekologia. Wyrasta ona z filozofującego podejścia w analizie problemów ekologicznych opiera się na teorii bytu, teorii wartości i etyce. Takie podejście do sprawy właściwiej oceny zaistniałego problemu ekologicznego wynika z przekonania, że tylko całościowe objęcie danej kwestii pozwoli na prawdziwe jej wartościowanie. Płytka ekologia nie rozważa problemu w sposób  filozoficzny, ale tym samym jej punkt widzenia jest powierzchowny, krótkowzroczny, a przede wszystkim antropocentryczny. Filozofia ekologiczna jest pomostem między religią a praktyką ludzką, między intuicją a realnością, jest mową - matrycą nowego rozumienia kosmosu i właściwego współdziałania z naturą i światem całym.

Miasta w natarciu, czyli o przegęszczeniu populacji na własne życzenie

Osoby mieszkające na wsi twierdzą, że żyje im się lepiej, bo: jest cisza, spokój, świeże powietrze i przede wszystkim mało ludzi. Natomiast ci, którzy mieszkają w mieście twierdzą, że żyje im się lepiej, bo: w razie choroby jest blisko do lekarza, w mieszkaniu jest ciepło, kultura jest na wyciągnięcie ręki, dzieci mają większe możliwości rozwoju, lepiej się po prostu żyje. Od dłuższego czasu rozwija się moda na ekologię, a co za tym idzie na miasta ekologiczne. Takie, które są zdrowe i funkcjonują bez zagrożeń dla środowiska. W telewizji coraz częściej pokazywane są ekodomy, które kosztują tyle, że nie każdego na nie stać, ale jak tłumaczą architekci, koszta dzięki oszczędności po jakimś czasie się zwracają. Moda na nie szczególnie zapanowała w Niemczech. Ale nie od dziś wiadomo, że nasi sąsiedzi mają bzika na punkcie ekologii. Moda na bycie eko trwa u nich od kilkunastu lat. Miałam możliwość to zaobserwować, ponieważ bywam tam regularnie. Myślę, że Polacy potrzebują trochę czasu, aby stać się w 100% eko, jednak nasz stosunek do dbania o środowisko z upływem lat jest coraz lepszy.

Nisza ekologiczna człowieka, czyli jak populacja ludzka funkcjonuje w swym środowisku

Co to takiego populacja? W skrócie jest to zbiór osobników jakiegoś gatunku mogących swobodnie kontaktować się i charakteryzuję się cechami grupowymi, których nie może posiadać jeden osobnik. Ważniejsze parametry charakteryzujące populację, to: odziedziczalność, powtarzalność, podobieństwo fenotypowe krewnych, korelacje genetyczne, korelacje fenotypowe, korelacje środowiskowe. Możemy wyróżnić trzy rodzaje przestrzennego rozmieszczenia osobników w populacji:
- przypadkowe: rozmieszczenie losowe, bez zasad, występuje bardzo rzadko w przypadku bakterii i innych organizmów niższego rzędu
- równomierne: spotykane głownie na polach uprawnych, typ bardzo rzadko spotykany w przyrodzie
- skupiskowe: osobniki łączą się w grupy, kolonie lub stada, bo razem mają największe szanse na przetrwanie; ten typ rozmieszczenia spotykamy najczęściej
Wpływ populacji na środowisko może być bardzo duży, jak chociażby wielkie rozlewiska, które są spowodowane pracami inżynieryjnymi bobrów, czy doprowadzenie do zniknięcie do zbiornika wodnego całkowicie zarośniętego przez populację hiacynta wodnego. Działalność dużego stada kóz może spowodować zniszczenie roślinności i erozję gleb, w konsekwencji pustynnie okolicy i zmianę klimatu. Oddziaływanie populacji ludzkiej na wodę, glebę, powierzchnię Ziemi, a także atmosferę da się zauważyć we wszystkich zakątkach globu. Nasilenie presji populacji ludzkiej na środowisko nie jest wszędzie jednakowe - nie tylko w skali świata, ale również w obrębie jednego kraju. To od nastawień społeczeństwa zależy, czy wolna przyroda będzie uznawana za wartość.

niedziela, 18 maja 2014

Ekologia jako dziedzina naukowa, czyli obrona terminu przed nadużywaniem

Termin ,,ekologia'' jest coraz bardziej powszechny. Zarówno przez nas - osoby, które z wykształcenia zbyt wiele z ekologią wspólnego nie mają, jak i te, które pojęciem tym posługują się wielokrotnie w ciągu dnia, ze względu na swój zawód. Niejednokrotnie zadawaliśmy sobie pytanie: ,,Co to takiego jest ta ,,ekologia''?'' Na to pytanie próbuje nam odpowiedzieć Anna Kalinowska w kolejnym rozdziale swojej książki. Wydany w 1905 roku podręcznik ,,Metody badań w ekologii'' Clements'a, zawierał główne zadania ekologii:
- sporządzenie charakterystyki i opis zespołu organizmów
- wytłumaczenie tego, co zostało opisane, czyli w jakie sposób te organizmy znalazły się razem i razem dają sobie radę na określonej przestrzeni w specyficznych warunkach środowiska.
Rozwój ekologii w jej początkach i nieco przed, przebiegał tak jak i innych dziedzin nauki: z początku była to dyscyplina opisowa. Pierwsi ekologowie szukali prawidłowości w wyglądzie i budowie organizmów pochodzących z różnych środowisk. Następnie badano rozmieszczenie organizmów i ich liczebność oraz występowanie w pewnych nieprzypadkowych zgrupowaniach - zespołach. Natomiast pojęcie ,,ekologia człowieka'' pojawiło się w pracach socjologów amerykańskich w połowie lat 20. Termin ,,ekologia'' wszedł na stałe do słowników nauk humanistycznych w połowie lat 20. Autorka tekstu stawia pytanie: ,,Kiedy używanie terminu ,,ekologia'' staje się nadużyciem?'' Po pierwsze, gdy stosowany jest jako synonim skażenia czy dewastacji środowiska lub ,,ochrony środowiska''. Po drugie nadużycie terminu jest określanie nim praktyk, które bez rozumienia zasad funkcjonowania układów przyrody stają się wyrwanymi z kontekstu ,,rytuałami'' czy działaniami cząstkowymi,a nawet pozornymi i chcą nimi zastąpić prawdziwe zachowania ekologiczne, które z definicji są działaniami całościowymi. Dla mnie ,,ekologia'' to przede wszystkim dbanie oto, aby żyło nam się lepiej, zwrócenie uwagi na to, co wokół nas się dzieje. Dania z siebie trochę energii i włożenie pracy w to, aby kolejne pokolenia mogły cieszyć się tym pięknem, które nas otacza.

wtorek, 13 maja 2014

,,Zamiast wstępu, czyli jak powstała ta książka i dla kogo''

Od tej chwili regularnie będę pisać o książce ,,Ekologia - wybór przyszłości''. Autorka, Anna Kalinowska, jest doktorem nauk biologicznych, autorką licznych publikacji popularno-naukowych, artykułów i audycji radiowych oraz skryptu akademickiego z dziedziny ekologii i ochrony środowiska. Książka jest zalecana przez ministra edukacji narodowej do użytku szkolnego i wpisana do zestawu książek pomocniczych do nauki i różnych przedmiotów obejmujących zagadnienia z zakresu ekologii i ochrony środowiska na poziomie szkoły średniej. Aby przekonać się, o czym będę czytała przez kolejne tygodnie, postanowiłam zapoznać się ze wstępem. Autorka zapewnia, że w swojej książce nie będzie przedstawiać nudnych faktów i zestawień o tym, jak wygląda nasza ekologia i środowisko, ale pokazywać odbiorcom, co można zrobić, aby polepszyć sytuację. Jedynym problemem w postrzeganiu otaczającego nas świata i jego zagrożeń jest brak motywacji, a ta jest niezbędna, jeśli chcemy coś zmienić. Książka Pani Anny Kalinowskiej zapowiada się ciekawie, ponieważ po przeczytaniu wstępu odniosłam wrażenie, że nie będzie to lektura typu ,,podręcznik'', tylko treść, który ma na celu zwrócić naszą uwagę na to, co robimy z naszym środowiskiem, jakie błędy popełniamy, znajdziemy również wskazówki, które pomogą nam zmienić swoje złe nawyki. Książka zawiera liczne ilustracje i zestawienia z badań, które z pewnością pomogą nam głębiej wejść w świat ekologii. Myślę, że po przeczytaniu tej książki, każdy z nas choć na chwilę zastanowi się nad tym, w jaki sposób dba o środowisko i co może zrobić, aby z naszej pięknej planety mogły jak najdłużej korzystać kolejne pokolenia.

wtorek, 6 maja 2014

Ocenianie umiejętności praktycznych uczniów szkoły podstawowej na przykładzie przyrody – zarys problemu

Ocenianie umiejętności praktycznych uczniów szkoły podstawowej na przykładzie przyrody – zarys problemu - Iwona Majcher

Na początku artykułu autorka zwróciła uwagę, że wprowadzona reforma w 1999 roku, w klasach I-III, zakładała, że uczeń w toku uczenia się przyrody rozwinie swoje umiejętności obserwowania i podejmie próby poszukiwań - zachwycając się światem i przeżyje sensację, że coś nowego udało mu się zrozumieć. Jej autorzy zakładali, że uczeń będzie dochodził do swojej wiedzy samodzielnie. Cofając się wstecz, nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek na zajęciach Przyrody w klasach IV-VI uczyła się poprzez obserwację, czy praktykę. Nauczyciel przekazywał nam tylko suchą wiedzę, którą trzeba było opanować, aby napisać dobrze sprawdzian i odpowiednio przygotować się do testu kompetencji na koniec klasy VI. Założenia, że ,,obok celów poznawczych i motywacyjnych szkoła powinna realizować cele praktyczne'', nie weszły w życie do wszystkich szkół. Jestem przekonana, że nawet 50 % z nich się do nich nie stosowało. Szkoła może bronić się tym, że nie ma pieniędzy, czy zbyt dużej liczby godzin, aby zajęcia praktyczne przeprowadzić. Autorka, aby przyjrzeć się lepiej temu problemowi przeprowadziła obserwację. Pomiar został przeprowadzony w oparciu o dwa autorskie testy praktyczne. Pierwszy - ,,Szkolna wycieczka'' został przeprowadzony w klasie i rozwiązywany był samodzielnie przez każdego z uczniów. Drugi - ,,Łowcy nagród'' został przeprowadzony w terenie. Wydaje mi się, że był to ciekawy pomysł, aby lepiej przyjrzeć się temu problemowi. Myślę jednak, że polska szkoła w ciągu kilku najbliższych lat nie zmieni swojego podejścia do sposobu przekazywania wiedzy. Zatem, szczęście będą mieli Ci, którzy trafią na nauczycieli z ,,powołania'', dla których nauczanie to nie tylko sucha teoria, ale i również praktyka, której w naszej edukacji niestety ciągle brakuje.